"Tam gdzie był mój rodzinny dom
W pustych ścianach wieje tylko wiatr
Dawno tam przyjaciół nie ma już
Ślepy los pogonił wszystkich w świat"
ONA - Koła czasu
10.09 Piątek - Sighishoara, Rumunia
Po ciągłym okupowaniu Zachodu, w ramach zasłużonego urlopu,
zrobiłem swój pierwszy wypad na Wschód. Rumunia wygląda jak
polska przeszłość, jak skansen z czasów PRL. Nigdzie nie zobaczysz tylu
98-letnich staruszek, zdezelowanych Daczii, dziur na drogach,
bezpańskich psów... To kraj kontrastów, bez klasy średniej, bogactwo i
bieda, blokowiska i wozy konne, luksusowe siedziby firm i zapadłe wsie,
rzymskie ruiny i socrealistyczna płyta. W sklepie resztę wydają cukierkami,
nawoływania z wierz meczetów zagłuszają dzwony kościołów, limuzyny
wyprzedzają cygańskie powozy... pełen folklor!

Pod pewnymi względami Europa daje
rade. Choć urozmaicenie krajobrazowe mniejsze, kulturowo jest zabawniej. |

Np. takie "Zielone osiedle". |

A Rumunów nie mylić z Romami (a tych z
małpami). |

Co za szczęście, że to nie Hollywood, w tym
domu naprawdę mieszkał Drakula |

Aniołki Charlie'go w wersji Rumuńskiej. |

Miłośnicy sexturystyki też coś znajdą. |

Piękne nie zawsze znaczy piękne. |

Pamiętajcie: na Rumuńskie drogi tylko samolot. |

Cóż za naturalizm! |

I wzruszająca autentyczność! |

Karpaty nie zgorsze niż Sierra Nevada.
|

A i ja chyba ostatecznie znalazłem
Szczęście... |
| PORADA DNIA |
| To cholerny banał z refrenów
popowych pioseneczek, ale zaprawdę, jeśli cokolwiek
warto na tym świecie czynić, to tylko miłować. |
|
EPILOG
Szuwlandia to miejsce gdzie mógłbym żyć szczęśliwie. Pomijając, że
gdzieś jest łatwiej a gdzieś trudniej, tu brakuje czegoś, tam
czegoś... jej znalezienie może nie być to możliwe jeśli nie uporządkuje
paru spraw. Koniec gonienia! Na dalsze poszukiwania mam zamiar wybrać
się już nie jako uciekinier, desperat, czy ekonomiczny emigrant.
Potrzebuję czasu na przepoczwarzenie się... co wcale nie znaczy, że nie
mogę dalej się przemieszczać.
ŻYCZENIE:
Nie poddam się polskiej rzeczywistości. Narzekaniom, błotnistej
jesieni, urzędom, ponurości miasta, nastrojom społecznym, chlapie...
i całej masie innych rzeczy od których się izolowałem. |
|